Szlak Trójmiejski – 46 km między Gdańskiem a Gdynią

Celem ruchu społecznego LoveLasy Trójmiasto, poza bezpośrednią ochroną TPK, jest promowanie jego walorów krajoznawczych i turystycznych. Dlatego będziemy starali się na bieżąco pokonywać najpopularniejsze szlaki piesze oraz rowerowe. Opiszemy najciekawsze miejsca w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i zachęcimy was wszystkich do zakochania się w TPK.

Dlaczego warto przejść Szlak Trójmiejski?

Ponad czterdziestokilometrowy szlak „żółty”, zwany Szlakiem Trójmiejskim, a dawniej „Wzgórzami Trójmiasta”, jest najpopularniejszym szlakiem regionu. Zarówno początek, jak i koniec szlaku jest świetnie skomunikowany. Zaczyna się w Gdańsku Głównym obok przystanku PKS, a kończy przy dworcu PKP Gdynia Główna i, jak każdy szklak PTTK, można go przejść w dowolnym kierunku.
Szlak prowadzi przez całą południową część Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, m.in. Królewską Dolinę, Jaśkową Dolinę, Dolinę Srzyży, Matemblewo, Dolinę Radości oraz Dolinę Ewy i dalej w kierunku Doliny Kaczej w Gdyni. Ciekawymi atrakcjami są Sanktuarium Matki Boskiej Brzemiennej oraz wieża widokowa na górze Donas. W trakcie marszu miniemy kilka rezerwatów przyrody, m.in. „Las w Dolinie Strzyży”, „Źródliska w Dolinie Ewy” oraz Potok Zajączkowski, w okolicach którego planowany jest rezerwat „Dolina Radości”.

Jak przygotować się na Szlak Trójmiejski?

Przede wszystkim trzeba mieć mapę. Szlak jest dobrze oznakowany, ale papierowa mapa (a jeżeli ktoś woli, urządzenie GPS) zapewni nam poczucie bezpieczeństwa. W niektórych miejscach wycięto drzewa, na których prawdopodobnie było oznakowanie szlaku – zdarzyło mi się więc kołować i szukać drogi intuicyjnie.

Czas na przebycie szlaku to ok. 9 godzin, przy założeniu, że pokonamy 5 km na godzinę i nie będziemy robić dłuższych przerw na odpoczynek. Doświadczeni piechurzy przejdą go znacznie szybciej, ale warto uwzględnić dodatkowy czas na zwiedzanie okolicy, np. wieży widokowej na górze Donas. Osoby zupełnie niedoświadczone powinny zacząć od Sopockich Szlaków Spacerowych, spośród których najdłuższy „szlak Lisów” ma 9,5 km. Na Szlak Trójmiejski warto wybrać się dopiero wtedy, gdy pokonywanie 15-20 km przestanie być dla nas wyzwaniem.

Jak można skrócić Szlak Trójmiejski?

Można rozpocząć wędrówkę np. w Oliwie na ulicy Kościerskiej i iść w kierunku Doliny Ewy. Warto zastanowić się nad takim wariantem z uwagi na to, że okolica Gdańska, szczególnie Jaśkowa Dolina oraz Matemblewo, są dobrze znane mieszkańcom Trójmiasta. Szlak można skrócić rezygnując z odwiedzenia góry Donas. Wystarczy przy Źródle Marii skierować się w stronę dworca Gdynia Wielki Kack, by kolejką udać się np. do Gdyni Głównej.

Fragment międzynarodowego szlaku E9 – z Portugalii do Estonii

Żółty Szlak Trójmiejski należy do międzynarodowego szlaku pieszego o numerze E9, ustanowionego przez EWV (Europejski Związek Wędrownictwa). Jest to jeden z dwóch szlaków dalekobieżnych przebiegających przez Polskę. Szlak E9 zaczyna się w Portugalii (Przylądek Świętego Wincentego), potem biegnąc przez Francję, Belgię, Holandię, Niemcy i Polskę – dociera aż do Estonii.  Całkowita długość szlaku wynosi ponad 4,5 tys. km, z czego 706 km w naszym kraju. W województwie pomorskim przekracza takie miasta jak Łeba, Żarnowiec, Władysławowo, Puck, Wejherowo oraz Gdańsk. Jest to więc szlak wyjątkowy, który wymaga od nas szczególnego traktowania.

Nadmierne pozyskiwanie drewna w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym

W literaturze przedmiotu na temat szlaków turystycznych PTTK województwa pomorskiego zauważyłem dobrą ocenę szlaku, zarówno pod względem turystycznym, jak i krajobrazowym. O ile atrakcje turystyczne nadal zachwycą niejednego turystę, wartości krajobrazowe zostały mocno naruszone przez nadmierne pozyskiwanie drewna. Zdjęcia przedstawione poniżej nie oddają w pełni irytacji, z jaką miałem do czynienia na szlaku. Idąc od strony Gdańska pierwsze wycinki spotkamy jeszcze przed Matemblewem, między Górą Strzyską, a Brętowem. Za Matemblewem wycinka jest prowadzona w oddziale 151 oraz 152, aż do Złotej Karczmy, następnie w oddziale 132, 133, 134, a w szczególności w oddziale 126, gdzie całkowity wyrąb lasu graniczy z Potokiem Zajączkowiskim i planowanym rezerwatem Dolina Radości.

Wymienione przeze mnie obszary stanowią aktualnie przykład prowadzenia intensywnej gospodarki leśnej, która nie powinna mieć miejsca w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Krajobraz tych miejsc uległ gwałtownej zmianie i ma to niestety negatywny wpływ na ogólną ocenę całego szlaku turystycznego. Z drugiej jednak strony, zapoznanie się z tą okolicą pozwoli nam lepiej zrozumieć zagrożenia dla TPK, ponieważ nic tak skutecznie nie działa na naszą wrażliwość przyrodniczą, jak samodzielne przyglądanie się temu, co już od dawna oburza ekologów, miłośników przyrody oraz wielu mieszkańców Trójmiasta.

Mateusz Kozielecki
mateusz@kozielecki.com
www.zielonazmiana.pl

wszystkie zdjęcia dostępne na licencji CC BY-SA