Czy stać nas na utratę naturalnego lasu?

W 1984 roku na łamach Science ukazał się artykuł Richarda S. Ulricha wskazujący, że pacjenci pooperacyjni którzy za oknem widzieli park, szybciej dochodzili do siebie i potrzebowali mniej leków przeciwbólowych (Ulrich 1984). To odkrycie podziałało jak kamień poruszający lawinę. Od tamtej pory w szeregu artykułów publikowanych w najbardziej znamienitych czasopismach dowodzono, że częste przebywanie w lesie obniża ciśnienie, redukuje stres, a nawet zmniejsza szanse zachorowania na choroby cywilizacyjne (Philips 2011).

Co więcej bliskość lasu wpływa na nas również w sposób mniej bezpośredni. Od dawna już wiemy, że las reguluje gospodarkę wodną zapobiegając powodziom, oczyszcza wodę z zanieczyszczeń, tworzy i podtrzymuje glebę (zwłaszcza na terenach przybrzeżnych), produkuje tlen, reguluje klimat. Jest przestrzenią z której korzystamy w celach rekreacyjnych. Ten niebagatelny wpływ naturalnej przyrody został w ostatnich latach dostrzeżony przez nauki socjoekonomiczne, które zaczęły badać wymierną wartość „usług ekosystemu” (de Groot, Wilson 2002). Mimo licznych badań i opracowań na ten temat, usługi ekosystemu nadal są pomijane przy ustalaniu polityki zarządzania przyrodą przez decydentów.

Naukowcy podejmują próby ocenienia wartości finansowych, jakie ludzie zyskują przez samą obecność terenów naturalnych w okolicy. Co więcej okazuje się, że nierzadko wartość tych zysków wielokrotnie przewyższa zyski pochodzące z eksploatacji tych terenów. Żeby to sobie uświadomić wystarczy sobie wyobrazić ile drewna trzeba by było sprzedać, żeby pokryć straty wywołane jedną powodzią, utratą dzikich zapylaczy, erozją gleby, zanieczyszczeniem wód kwaśnymi deszczami, czy leczeniem dolegliwości wywołanych przez smog. Właśnie przed takimi katastrofami broni nas bliskość lasów, a w szczególności bliskość takiego ewenementu, jakim jest Trójmiejski Park Krajobrazowy.

Bo o tym właśnie ekosystemie powinniśmy mówić głośno. Nam, jako mieszkańcom Trójmiasta i Kaszub powinno najbardziej zależeć, żeby ten las był dziki, by żył pełnią życia, dając nam od siebie wszystko co najlepsze.

Warto zadać sobie pytanie, czy warto eksploatować z drewna tak unikatowe miejsce, oczekując jednocześnie, że będziemy mogli czerpać pełnymi garściami z tych wszystkich dobrodziejstw, którymi obdarza nas natura. Co jest dla nas lepsze – eksploatacja, pozyskanie drewna z cennych przyrodniczo lasów w okolicach Trójmiasta, czy utrzymanie tych lasów w sposób jak najbardziej nienaruszony?

Przeczytaj również:

Szlak Trójmiejski – 46 km między Gdańskiem a Gdynią
Drzewa mają głos i jest nim głos mieszkańców
Dlaczego chronimy przyrodę?